Ostatnimi czasy kolejny raz włącza mi się agresor na różnego rodzaju istoty względnie ludzkie, na pewne zjawiska, tendencje czy też decyzje.
Tym samym kryterium normalności rośnie diametralnie i już mało kto potrafi dostrzec poprzeczkę.
Zamiast zajmować się czymś pożytecznym, siedzę, obserwuję i się zastanawiam.
Nad wariatami, literatami, matematykami czy też kotami.
Ci pierwsi to moda, jakaś taka tendencja wśród dzieci, którym świat przesłoniły pieniążki rodziców. Chcą się zbuntować, być inni. W sumie to nie wiadomo, czego chcą. Tracą po drodze kontakt z normalnym światem i zamiast ruszyć rosnący tyłek i wyjść do ludzi, to siedzą i biegną, niczym sprinterzy we własną zgubę. Bez sensu!
Wariaty na odstrzał.
Ci drudzy bywają w porządku. Są tacy z którymi można normalnie porozmawiać i na tym wystarczy.
Bardziej bezsensownym staje się fakt, że konkursy poetyckie są jak 'tap madl' - bez wzruszającej historii nie wygrasz.
Ci trzeci. Ci trzeci zdają się być nieraz bardziej humanistami, aniżeli ścisłowcami. Takie moje małe odczucie.
Najfajniejsze są koty. Koty i Ty.Do kotów i do Ciebie nie mam zarzutów. A reszta niech się schowa daleko, hen hen daleko.
Oni nie mają kota w skarpecie, mokrej bielizny na oknach i popiołu na spodniach.
Oni muszą płacić za ogrzewanie, szukać szczęścia między sklepowymi półkami i kochać karty kredytowe.
Można być szczęśliwym przez przypadek, można.
Gdybyś był gulaszem, jadłabym Cię stopniowo, po jednym kawałeczku każdego dnia. Tak, aby móc poczuć Twój smak codziennie. Martwi mnie tylko, czy nie odebrałbyś tego jako skrajne tortury i barbarzyństwo? Tak, mieć takiego gulaszu na każdy dzień. Nawet z kotem bym się podzieliła.
Wyhodowałabym miętę na okiennym ogródku a po kolendrę i kardamon pojechała na koniec świata, żeby tylko zadowolić gulasz pełnią przypraw.
Stałam się aspołeczna.
dziękuję za odpowiedź :) :*
OdpowiedzUsuńobawiam się że stałem się tą grupą osób, która musi płacić tyle że za prąd i szczęścia szukać między pułkami hipermarketu. jak przykro życie się zmienia i jak zmiena nas samych. gubię się i potykam w tym wszystkim.
OdpowiedzUsuńPS
Dawny stary i poczciwy Pigment postanowił też coś napisać czasem. Zaglądnij od czasu do czasu jak najdzie ochota, oceń, skomentuj, bądź olej (jak reszta to robi). Niniejszym zapraszam. никто