6 kwietnia 2011

czar neptuna dystansuje, ale mu to nie wychodzi

Dobrze jest mi w roli obserwatora i małego ingeratora [nie wiem, czy takie słowo istnieje ale niech będzie].
Ostatnio kopnął mnie zaszczyt oglądania występu kabaretu Koń Polski, i to na żywo. Wszystko było wyśmienite jak na nasze qubusowe warunki, światło, krzesła, widok na scenę etc etc. I było śmiesznie, bo jak tu się nie śmiać z jednego z już klasycznych polskich kabaretów? Jednak dla mnie śmiesznie było tylko do pewnego momentu, momentu w którym zdałam sobie sprawę, że trio, które występuje na scenie wcale nie parodiuje rzeczywistości, ale przedstawia ja taką, jaka jest na prawdę. W tym momencie skecze przestały mnie bawić, a zaczęły smucić. Ba, momentami nawet przerażać.
 
Bo w sumie nasza polska rzeczywistość taka jest. Mamy samych Badziewiaków w polityce, którzy nie zdaliby najbardziej podstawowej z matur, a literatura kojarzy im się jednoznacznie z litrem; mamy chore reformy, które mają uzdrowić szpitale, ale "lepiej nie chorować, bo jak zachorujesz to umarł w butach". Jednak z całego występu da się wyciągnąć tę śmieszną, bawiącą do łez połówkę :)
Klasyczny Marian i Hela, tym razem próbowali zaznać możliwości jakie daje Internet i zupełnie nieświadomie umówili się ze sobą na czacie/GG;  poza tym był nasz rodak czerwonowłosy, ze swoim muzycznym szlagierem na ustach, co akurat rozbawiło mnie do łez, gdyż przypomniało mi się osobiste spotkanie, w tym samym miejscu, właśnie z Panem Wiśniewskim.No i nie mogę nie wspomnieć o panu, który mówił że "trzeba kochać piesków" :)

I skoro już to mnie przeraża to czas najwyższy, żeby stwierdzić że ludzie są przerażający. Szczególnie ci obcy.
Ci, którzy są starzy i młodzi, brudni i czyści, pachnący drogimi perfumami i ci, którzy mydła nie widzieli od kilku dni. Wszyscy, wszyscy. Tak stojąc z koszyczkiem pełnym breloczków miałam nieodparte wrażenie, że wszyscy jesteśmy jedną wielką grą The Sims. Skąd wiemy, jak mamy się zachować, co robić.
Nie wiem, obserwowanie ludzi, mówienie do nich i czekanie na reakcję jest niezwykłe. Ciekawi mnie, co myślą w swoich głowach, czy mnie wyklinają, czy są zainteresowani, co sprawia że odpowiadają tak, a nie inaczej.

Zdecydowanie minęłam się ze studiami.

Jakże dziwne jest to, że oskarżając kogoś, załóżmy o dziecinne zachowanie, sami w bardzo krótkim czasie zachowujemy się wobec tej osoby jak niemyślący szczeniak. Nie da się przechytrzyć wszystkich. Nie można zdobywać zaufania kłamstwem. Bo to bardzo słaby materiał konstrukcyjny. Zastanówcie się wszyscy po kolei, co robicie ze sobą i swoim życiem. Proszę.

Poznałam najpiękniejszy soundtrack mojego życia ...

2 komentarze:

  1. usunęło mi komentarz, a może to po prostu moja sieć wariuje ;(

    w każdym razie napiszę raz jeszcze: chciałbym umieć pisac tak jak Ty :(

    OdpowiedzUsuń
  2. ten serwis nie pozwalał na publikację bzdury, którą wypisujesz, ale skoro się uparłeś.. :P

    OdpowiedzUsuń