Nie wiem, nie umiem. Nie potrafię powiedzieć tym, którym potrzeba tego, że coś można robić tak i tak. Źle się z tym wszystkim czuję. Rozmowa miała pomóc, niekoniecznie w naprawianiu, miała pomóc wykonać kolejny krok, cokolwiek on by oznaczał. Ale trzeba chcieć rozmawiać. Rozmawiać, rozumieć, słuchać. Mam wrażenie, że wszystkim po kolei zabrakło chęci.
Smutno mi. Czemu ludzie na siebie wpadają i już tak zostają? Albo pewnego dnia odrzuca ich z taką samą siłą z jaką na siebie wpadali?
Chciałabym Wam teraz powiedzieć "nie pierdolcie!".
Najgorzej jest widzieć racje i winy zarówno jednej, jak i drugiej strony.
Będzie III wojna światowa. Czy ktoś powiedział, że wojna światowa musi mieć źródło w Europie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz